piątek, 12 czerwca 2009

Karnawał Blogowy RPG #1: Przyszłość gier fabularnych

Chwała Borejce za akcję. Ja się skupię na małym wyrywku polskiej sceny - autorkowcach (monotematyczny jestem...) - w przyszłości raczej bliskiej.
Nie można takiej erpegowej futurologii uprawiać nie zaczynając od tego co się teraz w Polsce dzieje. A dzieje się coraz lepiej.

Borejko, drzewiej naczelny defetysta antyfundomowy pisze ciekawe i/lub przydatne teksty. Z fundomem wciąż ma trochę na bakier chyba, ale grunt, że robi dobrą robotę. Trójca rozeszła się jak ciepłe bułeczki. Klanarchia już w przedsprzedaży i Furiath tańcuje na kurhanach czarnowidzów.

Takich aktywistów, którzy po prostu coś robią jest coraz więcej. Ja wymieniłem tych którzy mi się rzucili w oczy, ale jest ich pewnie dużo więcej. Ludzie którzy piszą (arytkuły, przygody, systemy), grają, nie biadolą. Może nie mają co robić na bezrobociu wywołanym mitycznym kryzysem? ;)

Scena autorkowa niezbyt się rusza. Tradycyjnie stagnacja trwa od Nibykonkursu do Nibykonkursu, choć niby każdy coś w czymś grzebie. Chlubne wyjątki:
  • StarCraft RPG powoli, ale systematycznie idzie do przodu,
  • Ścieżka szykuje się do edycji poprawionej (papier), a chętni ostrzą zęby,
  • The Shadow of Yesterday, edycja polska, ma się ukazać na papierze - zasadniczo to tłumaczenie, ale jest to akcja w ruchu DIY i chałupnictwa, więc zaliczam.
Autorów niektórych systemów chętnie bym popędził (albo chociaż upewnił się, że ich dzieci nie umrą z braku uwagi), w tym:
  • Nieboracy 2 strasznie się przeciągają - można to zrozumieć, bo autor ma dużo roboty z Wieżą.org, ale lud chce igrzysk i Nieboraków!
  • o Super Heroes Of Steampunk Age zdecydowanie za długo nic nie słychać - a szkoda, bo Wolsung może zająć niszę (choć nie jest z założenia grą supersową).
  • Naznaczeni - niby co jakiś czas są nowe tematy z pytaniami na Autorskich, ale ja bym chciał zobaczyć blurbo-spoilerowego bloga, najlepiej z ilustracjami.
  • Signum - projekt którego zajawkę w ładnym PDFie można było jakiś czas temu zobaczyć na blogu jednego z moich znajomych, on niestety woli się zajmować mechaniką karcianą niż światem Jawy i Snu.
  • Triangulis - sam byłem zaangażowany, więc i siebie besztam, narobiliśmy ludziom smaku a potem rzyć. Obyśmy to naprawili, bo morska postapokalipsa z elementami steamfantasy wciąż wydaje się trafnym pomysłem.
  • Cactusse - tak, to jest osoba nie system. Ale koleś ma tyle łebskich koncepcji i takie jajo w ołówku, że powinien odpowiedzieć za zbrodnie przeciw hobby, jeśli którejś w końcu nie zrealizuje.
  • Saran, Beszamel, Technosfera - wymieniam tu 3 settingi Megakonkursowe które chciałbym zobaczyć na papierze. Jeden był nawet w ścisłej czołówce, a organizatorzy się zwinęli i nie wiem czemu autorzy settingów się poważnie nie zakręcili, żeby to jakoś wydać... Beszamel miał już nawet layout przygotowany (co można było zobaczyć w notkach). Oczywiście niekoniecznie na d20...
  • Poza Czasem 2ga Edycja - coś dawno na blogu nic nie było (chyba, że mi się coś z RSSem pochrazniło), a zapowiadało się dość przyjemnie.
Jak widać pomysłów w narodzie jest dużo - niechby się pół ćwierci przekuło na podręczniki papierowe, a już byłoby pięknie. I taką mam optymistyczną nadzieję.

W końcu szanse nie są takie znowuż marne, gdy wziąć pod uwagę dośc przystępne koszta druku cyfrowego. Można na tym nawet coś zarobić. Bez dyszącego nad karkiem wydawnictwa.

4 komentarze:

Borejko pisze...

Juz linkuję i twittuje

Nimsarn pisze...

Dzięki Szab za ciepłe słowa, ale z własnego doświadczania (jakże skromnego) wiem, że druk cyfrowy nie jest w cale taki przystępny - no chyba, że kogoś stać na trzy cyfrowy nakład.
A tak pozatym zawsze to Cactusse robił podsumowania/łajania autorów - Należy się im :D

Szabel pisze...

Przesadzasz Nimi. Pokazywałem Ci wyliczenia dla nakładu ok. 50 sztuk w innej drukarni niż ta na którą się uparłeś i cena nie była znowu jakaś kosmiczna.

Cactusse robi podsumowani / łajania i dobrze, że robi, osobna kwestia, że i jemu się należy (zresztą nie mniej niż mi ;) ).

cactusse pisze...

Do kitu z takim fusowróżeniem, spodziewałem się mniej lub bardziej logicznej estymacji rozwoju/zapaści autorkowej sceny, a dostałem motywatorskie poganianie ;-) .

Btw. jestem prawie niewinny, jak dotąd przejechałem się w zapowiedziach pięć razy, na szczęście nikt nie potrafi wskazać gdzie i względem czego to zrobiłem ;-) .

Prześlij komentarz